Dzisiejszy #PrzyrodniczyPoniedziałek poświęcamy czaplom siwym. To piękne, majestatyczne ptaki, które nie tak trudno spotkać. Z dzieciństwa pamiętam, że czaple widywałem wyjątkowo rzadko, głównie przy okazji wakacji nad jeziorami. Dziś jest zupełnie inaczej i regularnie spotykamy je w okolicach Wrocławia, w tym w jednym z wrocławskich parków. Trudno powiedzieć, czy coś się zmieniło w zachowaniu czapli, czy to raczej kwestia zmiany w moim zachowaniu. Akurat tego parku jako dziecko nie odwiedzałem.
Łatwa do rozpoznania
Czaple siwe są łatwo rozpoznawalnymi ptakami. Jest to głównie zasługa ich rozmiaru, są naprawdę duże! Można je porównać z bocianami i żurawiami. Rozróżnienie bociana od czapli jest oczywiste – czaple siwe są… siwe, czyli szare z białymi i czarnymi elementami. A jak wygląda bocian, to chyba każdy wie 😉 Nieco trudniej może być z żurawiami, bo ich dominującym kolorem jest również szary. Jeśli chodzi o ubarwienie, to łatwo zauważalna różnica jest w kolorze szyi i głowy. Czapla ma szaro-białą szyję, zaś żuraw czarną. Do tego, żuraw ma charakterystyczną czerwoną „czapeczkę”. Nie jest ona duża, ale często ją dobrze widać, jeśli macie lornetkę, albo spotkacie żurawia bardzo blisko.

Kolory są jednak zawodne, zwłaszcza przy większych odległościach, dlatego warto też zwrócić uwagę na kształt. Po pierwsze, czapla jest bardzo smukła. Często sprawia wrażenie, jakby chciała się wyciągnąć jak struna i w taki sposób chodzi – wyprostowana. Czasami jednak wygina szyję w ten sposób, że głowa styka się z tułowiem. Wtedy warto też zwrócić uwagę na ogon, który zwęża się ku końcowi. Żuraw jest bardziej proporcjonalny i nie ma takiej wyciągniętej sylwetki i ciało jest raczej ułożone poziomo niż pionowo. W oczy rzuca się również puszysty ogon.
Łatwo jest też rozpoznać czaplę w locie. Wkrótce po starcie cofa szyję do tyłu tak, że głowa styka się z korpusem. Przez to ma wyjątkową sylwetkę w locie, króciutka głowa tuż przed skrzydłami i długie nogi. Zarówno żurawie jak i bociany latają „rozciągnięte” i widać zarówno długą szyję jak i długie nogi.

Gdzie je spotkać?
Czaple najłatwiej spotkać tam, gdzie jest dużo wody. Lubią jeziora, rzeki, stawy, wszystkie te miejsca, gdzie żyją ryby, ich ulubiony pokarm. Na wstępie pisałem o wspomnieniach z wakacji i to bardzo często były spotkania z perspektywy kajaka. Gdy wiosłuje się delikatnie, kajak przemieszcza się niemal bezgłośnie i łatwo zaskoczyć czaplę. Z lądu nieco trudniej jest ją wypatrzeć, bo często przesiaduje przy porośniętych trzciną brzegach.
Okazuje się jednak, że czaple bardzo polubiły Wrocław i jego okolice. Rzek i kanałów jest tu w bród, więc mają gdzie jeść. Jest też ciągle jeszcze sporo starych drzew, na których mogą zakładać gniazda. Ponoć czaple polubiły okolice ZOO, bo tam mogą podebrać darmową rybę ptakom, które są w ogrodzie trzymane. Często spotyka się je na wałach, ale również gdy lecą nad miastem.

Naszym ulubionym miejscem na ich obserwację jest Park Wschodni. Ścieżki prowadzone są tuż nad wodą, a niektóre kanały są na tyle wąskie, że nawet jeśli czapla stoi przy drugim brzegu, to i tak jest jest blisko.
Zdarzyło się nam też spotkać pod Wrocławiem czaple białe, ale niestety nie mamy dobrych zdjęć. W każdym razie, to już byłaby historia na inny Przyrodniczy Poniedziałek 😉

Leave A Reply