W czasie wakacji w Schwarzwaldzie nie może zabraknąć zwiedzania zamków, w końcu w tym paśmie górskim jest ich nie mało. Już po drodze, jadąc pierwszy raz na nocleg w Simonswald, wypatrzyliśmy ruiny w Waldkirch. Analiza mapy pozwoliła znaleźć nam kolejny ciekawy obiekt, którym jest forteca Hochburg, znajdująca się kilka kilometrów na północny zachód. Kolejne zamki położone są co kilka kilometrów u zachodnich podnóży gór. Dla turystów w dobrej formie nie ma problemu by w ciągu jednego dnia zwiedzić 4-5 zamków! Z uwagi na ograniczenia zdrowotne, musieliśmy zadowolić się tylko dwoma.

Zamek Waldkirch
Wycieczkę zaczynamy pod dworcem w Waldkirch. Można tam przyjechać pociągiem, albo samochodem, który można bezpłatnie zaparkować na Bahnhoffplatz. Istnieją również połączenia autobusowe i z takiego rozwiązania skorzystaliśmy w drodze powrotnej. Co ważne – ta wycieczka nie jest pętlą, więc wrócić trzeba albo pociągiem, albo autobusem. Turyści zameldowani w szwarcwaldzkim obiekcie noclegowym, w zamian za opłatę klimatyczną, dostają kartę o uroczej nazwie KONUS, która pozwala na darmowe podróżowanie po całej okolicy. Aż żal byłoby nie skorzystać 🙂

Z dworca ruszamy od razu pod górę, zatrzymując się tylko na poziomki rosnące przy samej ulicy. Poziomkom nigdy nie przepuścimy! Na tej wycieczce ich nie brakowało i obżarliśmy się po korek 🙂 Natomiast, co ważne, w okolicy rośnie również mnóstwo poziomkówek indyjskich, które z daleka kuszą pięknymi owocami, na pierwszy rzut oka wyglądającymi jak idealne poziomki. Różnią się jednak sposobem umieszczenia owoców na łodyżkach. Poziomki zwisają w dół, a poziomkówki sterczą do góry. Odróżnialiśmy je bez problemu, ale dopiero z bliska, więc każda kępka poziomkówek była wielkim rozczarowaniem… Wracając do przedmiotu wycieczki, szybko dotarliśmy do ruin zamku Kastelburg. Droga opatrzona jest licznymi tablicami z ciekawostkami na temat średniowiecznych zamków, historii Waldkirch, itp. skierowanymi do najmłodszych turystów. Chociaż tablice są wyłącznie po niemiecku, to teksty napisane są łatwym językiem, w dużej mierze zrozumiałym dla osoby na poziomie B1.

O ile ruiny nie są zbyt imponujące, to zamkowa wieża zachowana jest bardzo dobrze i służy za doskonały punkt widokowy na okolicę. Naprawdę warto się na nią wdrapać by obejrzeć z góry miasteczko i otaczające je góry i lasy. Z odrobiną niedosytu (jeśli chodzi o ruiny, nie poziomki), ruszamy w kierunku fortecy Hochburg, z którą (jak się później potwierdziło) wiązaliśmy o wiele większe nadzieje.

Hochburg
Kilka kilometrów szlaku łączącego obydwie fortyfikacje nie przedstawia żadnych trudności, za to oferuje niezłe widoki. Nie ukrywajmy, Schwarzwald to nie są wybitnie piękne góry, ale jeżeli podobają Ci się np. Sudety Środkowe, będziesz zadowolony(a). Spokojne, sielankowe osady rozrzucone w dolinach otoczonych lesistymi wzgórzami przypominają nam nasze liczne wędrówki po Górach Kamiennych i Wałbrzyskich. Tylko poziomek więcej a ludzi na szlaku jakby mniej, ale to tylko kolejne powody do zadowolenia 😉

Po tym przyjemnym spacerze, docieramy do twierdzy Hochburg otoczonej winnicą. Historia tego miejsca od razu rzuca się w oczy. Początkowo forteca była średniowiecznym zamkiem, którego zabudowania zachowały się w centrum umocnień. Po pojawieniu się broni palnej, wybudowano dookoła zamku drugą linię umocnień o narysie bastionowym. Hochburg pozostał jednak małą fortyfikacją i nie mógł równać się z pobliskimi miastami-twierdzami we Freiburg in Breisgau (obecnie nieistniejąca) i Neuf-Brisach (która zachowała się w doskonałym stanie). Forteca została zniszczona pod koniec XVII wieku a już dwa stulecia później rozpoczęto prace nad zabezpieczeniem ruin.

Chociaż Hochburg nie imponuje rozmiarem, zwiedzenie pozostałości twierdzy zajmuje trochę czasu. W odkrywaniu fortyfikacji pomagają mostki i schody łączące różne elementy fortyfikacje i ich różne poziomy. W piwnicach znajduje się ponoć małe muzeum (niestety było zamknięte w czasie naszej wizyty), natomiast cały obiekt można zwiedzić za darmo, bez przewodnika.
Co dalej?
W wersji najprostszej, można po prostu wrócić do Kollmarsreute, gdzie znajduje się najbliższa stacja kolejowa i przystanek autobusu. My zdecydowaliśmy się na to rozwiązanie.
Gdybyśmy mogli wybrać się na dłuższą wycieczkę, z pewnością zajrzelibyśmy do kolejnych zamków Schwarzwaldu: w Landeck i Emmendingen i na poniższej mapce możecie podejrzeć naszą „trasę marzeń” 😉
Podstawowe informacje:
Długość: 11,7 km
Przewyższenie: 330 m
Czas przejścia: 3 h + czas zwiedzania fortyfikacji; nasz czas: 5 h 15 min. z postojami i zwiedzaniem
Trudność: łatwa
Mapa:
Dłuższa wycieczka:
Długość: 22,6 km
Przewyższenie: 500 m
Czas przejścia: 5 h 30 min + czas zwiedzania fortyfikacji
Trudność: ?
Mapa:




Leave A Reply