Gdy ludzie wokół narzekają na polski klimat, my staramy się wykorzystywać go w pełni. Największą jego zaletą jest zmienność pór roku. Jakże nudno musi być w tropikach, gdzie pogoda codziennie jest taka sama. Natomiast z naszymi polskimi sześcioma porami roku nie sposób się nudzić. W przyrodzie zawsze dzieje się coś fascynującego! Trzeba mieć tylko otwarte oczy i uszy 🙂 Jesień uwielbiamy przede wszystkim za piękne kolory, chociaż to nie jedyna jej zaleta.

Jesień w górach
Prawidłowość, że im wyżej, tym zimniej, zna chyba każdy. Chociaż występują od tej zasady wyjątki, są one raczej krótkotrwałe. Dzięki temu zjawisku, w górach jesień zaczyna się o wiele wcześniej, ale również trwa krócej. Warto się więc spieszyć 🙂
Pofałdowanie terenu sprawia, że górskie lasy zmieniające barwy są szczególnie widowiskowe. Na równinach można zobaczyć co najwyżej złotą ścianę lasu. Góry oferują zupełnie inny widok – pozwalają dostrzec całe połacie różnokolorowych drzew. Olbrzymie, pofalowane powierzchnie górskich grzbietów mienią się feerią kolorów. Świerki i jodły pozostają ciemno zielone. Puchate modrzewie przebarwiają się na żółto, zaś buki przyjmują całą gamę kolorów od złotego po miedziany. Gdzieniegdzie można spotkać też drzewa innych gatunków: jawory, dęby, brzozy, wszystkie mające swoje własne palety barw. Przemieszane ze sobą, tworzą pstrokatą, lecz przepiękną całość.

Oprócz barw, warto też pamiętać o darach górskich lasów. Poza grzybami, można nazbierać orzeszków bukowych. Chociaż ich smak nie powala, jest jednak wyjątkowy dla tej pory roku. Po prostu, kojarzy się z jesienią a także trochę z dzieciństwem, bo wtedy po raz pierwszy je próbowałem 🙂

Jesień w mieście
Nie zawsze jest czas i możliwość, by pojechać w góry (nad czym bardzo ubolewamy), ale o wiele łatwiej jest też korzystać z jesieni w mieście. Oczywiście nie mamy tu na myśli czekania na smaganym przez wiatr i deszcz przystanku na tramwaj, który nie przyjedzie, bo się wykoleił (witamy we Wrocławiu). Żeby mądrze skorzystać z jesieni, najlepiej wybrać się na parku. Jeszcze lepiej wybrać się nie samemu, tylko razem z termosem, w którym będzie wesoło chlupotała kawa, herbata, bądź inny rozgrzewający napitek wedle upodobania.

Tak wyposażonym, można dzielnie tuptać po szeleszczących liściach, wsłuchiwać się w głosy ptaków i cieszyć promieniami słońca. Dobra pogoda jest kluczowa dla takiego spaceru, ponieważ w czasie deszczu ptaki się pochowają, liście nie będą tak piękne jak mogłyby być i jedyną radością w życiu będzie zawartość termosu. Żeby spacer był jeszcze ciekawy, warto zejść ze ścieżek i wyostrzyć zmysły.

Nieruchome ptaki jest bardzo trudno wypatrzeć. Szczęśliwie, w tym okresie niektóre gatunki są o wiele bardziej ruchliwe, niż latem. Dodatkowo, liści jest mniej, więc o wiele łatwiej wypatrzeć jest ruch. Przy obserwacji małych pierzastych przyjaciół o wiele łatwiej jest dostrzec nie sylwetkę ptaka, lecz sam ruch – że coś przeskoczyło z gałązki na gałązkę. W obserwacji tych zwierzątek pomaga też dobry słuch, nietypowy szelest w liściach może naprowadzić oczy na cel. Jeszcze łatwiej, gdy ptaszek ćwierknie albo zaśpiewa 🙂

Oczywiście znajdzie się też rozwiązanie dla tych, którzy chcieliby zobaczyć jesień nie wychodząc w domu. Dla takich osób mogę serdecznie polecić grę Ghost of Tsushima. Takich pięknych, jesiennych, złotych miłorzębów japońskich w tak dużej ilości w Polsce się nie znajdzie 😉

Leave A Reply