Uwielbiamy ogrody botaniczne za mnogość pięknych roślin na wyciągnięcie ręki. Nigdzie w naturze nie spotkaliśmy się z taką różnorodnością gatunkową. Co więcej, każdy ogród, w którym byliśmy, różnił się od pozostałych. Nie inaczej było na Maderze, gdzie poznaliśmy zupełnie nowy wymiar jakości. W Funchal, stolicy Madery, znajduje się ogromny ogród tropikalny Monte Palace oraz nieco mniejszy ogród botaniczny (Jardim Botânico da Madeira). Za sprawą unikatowego klimatu, w jednym miejscu zostały zgromadzone znane nam europejskie gatunki jak i te pochodzące z tropików. Co więcej, w obu lokacjach napotykaliśmy również wyjątkowe ptaki, które śpiewem umilały nam spacerowanie wzdłuż roślin. Każdy z ogrodów zapewnia zajęcie na kilka godzin, można więc połączyć ich zwiedzanie z innymi atrakcjami i obiadem w jednej z lokalnych knajpek. Można też odwiedzić obydwa w jeden dzień, co ułatwia łącząca je kolej gondolowa.

Jardim Botânico da Madeira
Jest to typowy ogród botaniczny, w którym kolekcja roślin podzielona jest tematycznie i zaplanowana „od linijki”. Jest część poświęcona roślinom ozdobnym, uprawnym, sucholubnym, drzewom, itp. Ponadto, w centrum ogrodu znajduje się malutkie muzeum przyrodnicze. W sumie nic niezwykłego, gdyby nie to, że wszystkie te rośliny znajdują się na otwartym terenie! Nie ma żadnych szklarni ani oranżerii i wszystko wesoło rośnie w gruncie pod otwartym niebem. Magia Madery 🙂

Szczególnie przypadła nam do gustu kamienna ściana porośnięta zupełnie monsterami. Jeden olbrzymi liść przy drugim. Na nas, przywykłych do traktowania monstery jako rośliny doniczkowej, robi to niesamowite wrażenie! Do gustu przypadły nam również sukulenty (ale w każdym ogrodzie je lubimy) oraz niezwykle typowe dla Madery strelicje.

Ogród botaniczny położony jest dość wysoko nad poziomem morza, więc z tarasu widokowego rozciąga się dobry widok na niżej położoną część miasta Funchal. Oczywiście jeszcze wyżej jest jeszcze lepszy widok, więc na obiad udaliśmy się do położonej niedaleko knajpki Restaurante Alta Vista. Wystrój jest trochę w stylu polskich lat 90., ale jedzenie było naprawdę pyszne, bardziej domowe niż restauracyjne, a porcja sangrii wprost ogromna 😉 To, co najważniejsze, to miejsca na balkonie, z którego widok jest zdecydowanie lepszy (bo szerszy) niż z ogrodu botanicznego.
Monte Palace
Ten ogród tropikalny śmiało może konkurować o miano najpiękniejszego ogrodu botanicznego jaki odwiedziliśmy. Miejscami bardziej przypomina las, czy arboretum, gdyż jest w nim mnóstwo wysokich drzew. W upalny dzień taki głęboki cień to niewątpliwy plus, nam było nawet trochę chłodno, ale w końcu byliśmy tam w marcu 🙂 Ogród utrzymany jest w stylistyce Dalekiego Wschodu i znajdziemy tam pagody, drewniane bramy, czy małe kamienne kapliczki. Nie brak jednak motywów portugalskich: przepięknych malowanych kafelków i marynistycznych, w postaci fontann udających działa okrętowe 😉
Jeśli chodzi o rośliny, to zauroczeni byliśmy kolekcją storczyków, które częściowo znajdowały się w pergoli, ale nie w szklarni! Wprawdzie w Polsce też mamy dziko rosnące storczyki, ale wyglądają one zupełnie inaczej. Te z ogrodu tropikalnego wyglądały bardziej jak te „domowe”, chociaż oczywiście były o wiele bardziej urozmaicone. Niemniej podobały nam się paprocie drzewiaste, które dla osób wychowanych w europejskim klimacie są zupełną abstrakcją.
Kolejną atrakcją są strumyki, stawy oraz żyjące w nich zwierzątka. Chociaż w Polsce też mamy kaczki mandarynki i pawie, to czerwonaki już luzem po parkach nie chodzą 🙂
Na koniec
Z Monte Palace można zjechać do centrum Funchal „tradycyjnymi” (czytaj: teraz jest to pułapka na turystów) saniami, albo autobusem miejskim (oczywiście wybraliśmy opcję nr 2). W centrum Funchal testowaliśmy dwie restauracje: A Bica (niezbyt turystyczna, nikt nie mówił po angielsku, a knajpka znajduje się w piwnicy) i Peixaria no Mercado (typowo turystyczne miejsce, z dobrą, ale drogą (jak na Maderę) kuchnią, ale po raz pierwszy byliśmy w knajpie z programu Makłowicza). Jeśli zależy Ci na miejscówce, do której przychodzą głównie tubylcy, to możemy polecić Churrascaria do Compadre w Caniço, daleko od dzielnicy hotelowej i najważniejszych atrakcji Madery. Natomiast ich szaszłyki espetada są niesamowite 🙂
W naszych artykułach z reguły podajemy informację na temat miejsc parkingowych, natomiast artykuły o Maderze będą wyjątkiem: posługiwaliśmy się komunikacją zbiorową (atrakcja sama w sobie) i Boltem. Do ogrodu botanicznego dojechaliśmy autobusem, zaś do Monte Palace koleją gondolową. Tradycyjnie, żadna z naszych polecajek nie jest reklamą 🙂

























Leave A Reply