Chociaż ornitologią interesuję się od dłuższego czasu i widziałem tysiące zdjęć różnych ptaków, o filmach nie wspominając, to jednego jestem pewien: nie ma większego słodziaka niż raniuszek! Pomimo bardzo skromnego ubarwienia i niewielkich rozmiarów (a może właśnie dlatego?) ten ptaszek robi niesamowite wrażenie. Na zdjęciach jest przesłodki i aż chciałoby się go przytulić. Ale na żywo przyciąga jak magnes i można go obserwować w nieskończoność.
Początkowo serię #PrzyrodniczyPoniedziałek publikowałem wyłącznie na Facebooku i Instagramie. Okazało się jednak, że pisanie tekstów o tematyce przyrodniczej sprawiało mi niemałą przyjemność, a szkoda, żeby te teksty przepadały w czeluściach mediów społecznościowych 😉

Raniuszek, czyli puchata kuleczka
Inaczej nie można opisać tego zwierzątka – to naprawdę puszysta kulka, wielkości piłeczki pingpongowej. Do tej kuleczki natura przyczepiła nieproporcjonalnie długi ogon, jakby od wiele większego ptaka. Ogonek to aż 2/3 długości raniuszka! Ta puszysta kuleczka uzupełniona jest dwoma czarnymi oczkami i maleńkim ale ostrym dziobkiem.
Dokładne ubarwienie raniuszka zależy od podgatunku. W Polsce możemy się natknąć na dwa podgatunki: nominatywny (typowy) z białą główką oraz czarnobrewy (z biało-czarną główką). Ten pierwszy żyje głównie w Skandynawii i na wschodzie Europy, aż po Azję, zaś czarnobrewy w środkowej Europie. Żeby było ciekawiej, na granicy występowania te podgatunki się mieszają. Prawdopodobnie właśnie takie mieszańce są na zdjęciach. Większość osobników ze stadka miały białe głowy, ale kilka z nich miało delikatnie zaznaczone czarne brwi.
Jak już wspomniałem, tułów raniuszka jest mniej więcej wielkości piłeczki pingpongowej, ale ogon sprawia, że ma on łącznie około 15 cm długości. Pomimo takiej długości, waży zaledwie do 10 gramów. Czy to dużo? Natrafiłem na porównanie, że to tyle co 3 tabletki przeciwbólowe 😉 Znana sikora bogatka ma porównywalną długość a waży 2-3 razy więcej.

Raniuszek to rodzinne zwierzątko
Z raniuszkami jest trochę tak, że albo się ich nie widuje wcale, albo spotyka od razu całe stadka liczące kilkanaście osobników. Dokładnie tak było wczoraj w parku. W kępie młodych drzew buszowało kilkanaście raniuszków.
Co ciekawe, raniuszki wcale nie przejmowały się naszą obecnością i potrafiły poszukiwać jedzenia, skacząc z gałązki na gałązkę, zaledwie w odległości 2-3 metrów od nas. Raniuszki żywią się głównie małymi owadami, więc podczas żerowania są bardzo aktywne. Często, zanim udało mi się ustawić ostrość, raniuszek był już na innej gałązce.
Ich gromadne występowanie utrudniało „polowanie” obiektywem, okrążało mnie kilkaście ptaków i nie mogłem się zdecydować, na którym się skupić, zwłaszcza, że wszystkie cały czas się przemieszczały. Na tym chyba polega też ich strategia przetrwania – jako drapieżnik byłbym równie zdezorientowany. Gdy jest zimno, całe stadko siada obok siebie na gałęzi by się wspólnie ogrzewać.

Jak je znaleźć?
Raniuszki występują na obszarze całego kraju i w dużej mierze są ptakami osiadłymi, lecz zimą podejmują niezbyt dalekie wędrówki w poszukiwaniu pożywienia. To właśnie zimą najłatwiej je zaobserwować.
Uwielbiają zarośla, drzewa i krzewy o drobnych gałązkach – to właśnie na nich poszukują swoich ulubionych małych owadów.
Najłatwiej je wypatrzeć po dużym ruchu, prawie cały czas przemieszczają się z gałązki na gałązkę. Bardzo charakterystyczne są ich długie ogony, od razu rzucające się w oczy. Nic dziwnego, że ich angielska nazwa to long-tailed tit a niemiecka Schwanzmeise: obie nazwy to w tłumaczeniu „ogoniasta sikora”. W zachowaniu są do sikorek bardzo podobne (np. świetnie wiszą i żerują do góry nogami), ale nie są z nimi spokrewnione.
4 komentarze
Pierwszy raz zobaczyłam dziś raniuszka, w gałęziach starej śliwy rosnącej tuż pod oknem.
Skakał po gałązkach w sąsiedzwie karmnika i otoczeniu bogatek i kowalików.
Naprawdę przepiękny.
A dzięki artykułowi – wiem więcej o tym maluszku .
Gratulujemy! Nie jest łatwo go wypatrzeć!
Wygląda jak puszek. Słodziak 🙂
To prawda! 🙂