Dzisiaj wpis na czasie – na przełomie lutego i marca pojawiają się śnieżyczki przebiśniegi i śnieżyce wiosenne – kwiaty, które zwiastują nadchodzącą wiosnę. Chociaż są do siebie podobne, należą do dwóch zupełnie różnych gatunków i rzadko spotykane są razem. Co więcej, są jednymi z najbardziej urokliwych polskich kwiatów, przynajmniej naszym zdaniem. Może to zasługa ich nietypowego kwiecia a może tego, że kwitną zanim inne rośliny się obudzą po zimie. Nie ma nic lepszego, niż przedwiosenny spacer połączony z poszukiwaniem tych kwiatów 🙂

Śnieżyczka przebiśnieg
Te kwiaty są chyba bardziej rozpoznawalne, ponieważ rosną nie tylko w lasach, ale są chętnie sadzone również w ogródkach. Bardzo charakterystyczny jest okwiat przebiśniegów. Składa się on z sześciu płatków, chociaż patrząc od góry widać tylko trzy z nich. By zobaczyć pozostałe, trzeba się pochylić. Tworzą one bowiem „rurkę” wokół słupka i pręcików. Zewnętrzne płatki są całkowicie białe, a te wewnętrzne mają specyficzne zielone zabarwienie w kształcie odwróconego „V”.

Nigdy nie przyszło nam do głowy, żeby to sprawdzić, ale kwiaty wydzielają bardzo ładną miodową woń. Nic dziwnego, bo to roślina miododajna. Pomimo bardzo wczesnej pory roku, możemy spotkać pszczółki żywo zainteresowane ich pyłkiem i nektarem 🙂 W zamian pszczoły zapylają kwiaty umożliwiając roślinie wytworzenie nasion. Co ciekawe, przebiśnieg może być też zapylony przez wiatr a także rozmnaża się przez cebulki. Z uwagi na tak wczesną porę rozwoju, przebiśniegi musiały zmaksymalizować swoje szanse na stworzenie kolejnego pokolenia.

Śnieżyca wiosenna
Śnieżyca jest gatunkiem bardziej górskim, dlatego występującym w Polsce rzadziej niż śnieżyczka. Możemy na nią natknąć się zarówno w Sudetach jak i Karpatach. Pomimo tego, udało mi się spotkać jedną kępkę śnieżycy w lesie w okolicach Wrocławia – pośrodku „morza” przebiśniegów. Na pierwszy rzut oka widać różnicę w okwiecie. Śnieżyczka też ma sześć płatków, są one jednak ułożone w jednej płaszczyźnie tworząc mały „dzwoneczek”. Każdy płatek ma na końcu żółto-zieloną kropeczkę.

Ich kwiaty są delikatnie pachnące i są zapylane przez pszczoły, chociaż, tak samo jak przebiśnieg, rozmnaża się również przez cebulki. Kolejną cechą rozpoznawczą jest nieco inny kolor liści. Śnieżyca ma bardziej intensywnie zielone liście. Różnica w barwie liści może być pomocna na wczesnym etapie rozwoju, gdy z ziemi albo wprost ze śniegu wystają kępki młodych listków.

Gdzie je znaleźć?
Jeśli chcielibyście mieć je w swoim ogródku, to najlepiej zapytać w sklepie ogrodniczym. Śnieżyczki przebiśniegi i śnieżyce wiosenne są objęte w Polsce ochroną a w skali świata są określane jako bliskie zagrożenia wyginięciem. Dlatego kwiaty żyjące dziko należy pozostawić w lesie i podziwiać ich uroki – by móc się nimi cieszyć co roku 🙂

W naturze, oba gatunki uwielbiają lasy łęgowe – to jest takie, które rosną nad strumieniami i rzekami i często są przez nie zalewane. Chociaż również można się na nie natknąć na górskim grzbiecie.
Fantastyczne dywany przebiśniegów można znaleźć w podwrocławskim Parku Krajobrazowym Doliny Bystrzycy. Z Warszawy będzie bliżej do rezerwatu Śnieżyczki w okolicach Janowa Podlaskiego (tam nie byliśmy jeszcze).

Śnieżyce wiosenne w znacznych ilościach można znaleźć m.in. w Bieszczadach, w rezerwacie „Śnieżycowy Jar” w okolicach Poznania a także w Górach Orlickich powyżej Zieleńca.
Idealną porą na ich poszukiwanie jest przełom lutego i marca, chociaż wyżej w górach kwitną nawet w kwietniu. Warto jeszcze dodać, że dziko żyjące przebiśniegi kwitną później niż te ogrodowe. Mamy nadzieję, że przekonaliśmy Was, że o tej porze warto wyjść z domu do lasu i rozejrzeć się za pierwszymi kwiatami 🙂
Leave A Reply