Gdy pogoda nie napawa entuzjazmem, zamiast ambitnych górskich celów, trzeba szukać alternatyw. Właśnie w ten sposób trafiliśmy do drugiego największego przełomu rzeki (kanionu) w Austrii. Szlak wzdłuż malowniczego potoku zaprojektował Dr. Vogelgesang (czyli po polsku Dr Ptasiśpiew). Jak ktoś kojarzy twórczość Philipa Dicka, to skojarzenie z panem Schoenheit von Vogelsang jest murowane 😉 Ale wracając do szlaku, to opcja na bardzo krótką wycieczkę, nawet jeśli zanosi się na deszcz. W zasadzie, im więcej wody, tym wodospady wyglądają bardziej widowiskowo, natomiast bardziej trzeba uważać na śliskie pomosty.

Dr.-Vogelgesang-Klamm
Na szlak są dwa wejścia, od góry, bądź od dołu i przy obu znajdują się parkingi. My rozpoczęliśmy wędrówkę od góry, zatem szliśmy z prądem potoku, natomiast napotykane wycieczki szkolne/kolonijne szły pod prąd, co znacząco utrudniało nam wymijanie się na wąskich pomostach i kładkach. Z tego powodu, na poniższej mapce, proponujemy wędrówkę pod prąd. Takie rozwiązanie ma dodatkową zaletę: wodospady wyglądają z tej perspektywy o wiele lepiej. Przy planowaniu można wziąć też pod uwagę położenie budki z kasą – ta znajduje się w dole potoku.


Przełom potoku Fallbach to szereg mniejszych i większych kaskad. Oczywiście, to najwyższe wodospady przyciągają największą uwagę, ale cały szlak jest bardzo urokliwy. Wysokie kamienne ściany kanionu porośnięte są zielenią, która w połączeniu z otaczającym lasem i szumem wody sprawia magiczne wrażenie. Wszelkie kładki na szlaku zrobione są z drewna, które dużo lepiej komponuje się z przyrodą niż stal.


Co później?
Po zakończeniu przejścia przez Dr.-Vogelgesang-Klamm można wrócić do samochodu okrężną drogą, albo skoczyć do jednego z pobliskich schronisk. Bosruckhütte przypomina bardziej bar niż schronisko górskie, więc jeśli zależy Ci na alpejskiej atmosferze, lepiej przejdź 1,5 km więcej. Rohrauer Haus jest o wiele bardziej klimatyczne i serwuje (a przynajmniej serwowało w 2022 roku) przepyszny Apfelstrudel.


Jeśli masz bardziej ambitne plany, w okolicy jest kilka wysokich szczytów, w tym Großer Pyhrgas, Scheiblingstein oraz Bosruck. Na ten ostatni prowadzi via ferrata o trudności B+.
Gdyby jednak pogoda nie dawała za wygraną, najlepiej odwiedzić klasztor Admont z muzeum przyrodniczym i historycznym, oraz najpiękniejszą biblioteką, w jakiej byliśmy.


Podstawowe informacje:
Długość: 3,8 km
Przewyższenie: 285 m
Czas przejścia: Około 2 godzin
Trudność: łatwa
Dojazd: samochodem
Mapa:
Leave A Reply