Ślęża to chyba najbardziej popularna góra w okolicach Wrocławia. Czy da się wejść na nią w długi weekend i nie spotkać tłumów? To zależy jak to się zrobi – nam się udało.
„Jak dobrze wstać, skoro świt”
jak mówi tekst znanej piosenki autorstwa Jonasza Kofty. I tak właśnie jest: żeby uniknąć tłumów na Ślęży, tak jak i w innych popularnych miejscach, najlepiej wstać wcześnie rano. Nam udało się wstać chwilę po 6 i potrzebowaliśmy 2h żeby zjeść śniadanie, spakować się i dojechać na miejsce. Można oczywiście spakować się i przygotować kanapki poprzedniego dnia i zaoszczędzić więcej czasu, ale byliśmy zbyt śpiący, żeby to zrobić.
Dojechanie na miejsce odpowiednio wcześnie ma jeszcze jedną ważną zaletę – dużo łatwiej znajdziecie miejsce na parkingu. W późniejszych godzinach Przełęcz Tąpadła nawiedza samochodowy horror a każde miejsce jest na wagę złota.
Alternatywnym rozwiązaniem jest przyjechanie na wieczór, czyli wtedy kiedy większość ludzi będzie już stamtąd wracać, ale tego rozwiązania nie sprawdzaliśmy.

Niebieski szlak
Przez wierzchołek Ślęży przechodzą trzy szlaki: żółty, czerwony i niebieski. To daje łącznie sześć dróg na szczyt. Z naszych obserwacji najbardziej popularny są: szlak żółty, zarówno od strony Sobótki jak i Przełęczy Tąpadła oraz czerwony od strony Sobótki. Szlak niebieski, zarówno od Przełęczy Tąpadła jak i Górki, jest rzadko uczęszczany. Nie jest to przypadek, bo szlak niebieski jest bardziej stromy a do tego, żeby wejść nim na szczyt od parkingu, trzeba nadłożyć drogi.
Czy zamiast zachęcić Was do skorzystania z niebieskiego szlaku zniechęciłem Was, pisząc, że jest bardziej stromy i długi? Może opowiem Wam o nim więcej: szlak prowadzi przez duże głazowisko o nazwie Olbrzymki, gdzie, po przejściu łatwiejszych kamiennych schodów, trzeba stąpać z kamienia na kamień i można się poczuć jak w wyższych, bardziej skalistych górach – jako dziecko, gdy szedłem tamtędy pierwszy raz, byłem zachwycony. Jeśli chcielibyście zobaczyć jak Wasze dziecko będzie sobie radzić np. w Karkonoszach, możecie sprawdzić na tym szlaku.

Co oprócz Ślęży?
Wejście na Ślężę i zejście to bardzo krótka wycieczka, dlatego warto wybrać się w inne miejsca w okolicy. My postanowiliśmy wejść jeszcze na Wieżycę i to rozwiązanie raczej byśmy odradzali, jeśli chcecie uniknąć tłumów – przez Wieżycę prowadzi właśnie jeden z bardziej popularnych szlaków, natomiast warto na Wieżycy zobaczyć wieżę widokową imienia Ottona Bismarcka – chociaż niezbyt wysoka robi duże wrażenie i wygląda o wiele lepiej niż wieża na Ślęży.

W masywie Ślęży jest wiele skałek, obudowanych źródełek a nawet grot, warto więc pochodzić dookoła szczytu po leśnych drogach albo zupełnie poza utartymi szlakami. W takim wypadku, najlepiej wziąć ze sobą mapę i GPS (bądź telefon z wgranymi mapami turystycznymi), żeby się nie zgubić ani nie poruszać po terenie rezerwatu.

Łatwiejszym nawigacyjnie rozwiązaniem jest skorzystanie z czarnego szlaku tworzącego pętlę wokół Ślęży. My skorzystaliśmy z tego rozwiązania i pomimo że była to niedziela podczas długiego weekendu, spotkaliśmy na nim zaledwie garstkę ludzi.
Podstawowe informacje:
Długość: 14,8 km
Przewyższenie: 630 m
Czas przejścia: 4 h 15 m
Trudność: łatwy
Dojazd: samochodem, autobusem
Mapa:
Leave A Reply